|
Blog > Komentarze do wpisu
Telefony z muzyką
Robiła tam zakupy nie tylko ze względu pliki mp3 i na miłą obsługę, ale, a może i przede wszystkim dlatego, by zemścić się na tych wszystkim monumentalnych hangarach i dzwonkach ze wszystkim i niczym, za to, że odczłowieczały ją za każdym razem, gdy zbliżała się do kasy… jakby jej przekora była maleńkim ziarnkiem goryczy w miodzie muzyki, którym karmią się masy. A tu w tym maleńkim sklepiku, gdzie sprzedawcą był stary Francuz, który od czasu do czasu dzwonek na komórkę, wtrącał kilka słów w tym żabim języku, czuła się jak przeniesiona w czasie. Nawet klatka z papugami która, nie licząc na dzwonki i deszczowych dni, wystawała na zewnątrz, sprawiając, że nikt z głową nabitą marzeniami Sary, nie mógłby tak po prostu przejść obok muzyki. środa, 29 czerwca 2011, net-agusia2222
|
|